„Smażone zielone pomidory” – Fannie Flagg

Z twórczością Fannie Flagg spotykałam się po raz pierwszy i zdecydowanie nie ostatni. Jestem pod ogromnym wrażeniem stylu pisania autorki, który jest z całą pewnością nieprzeciętny. Na myśl nasuwa się zatem stwierdzenie – obecnie nie ma już takich książek.

smażone zielone pomidory
smażone zielone pomidory

Zarys fabuły: Na kartach powieści poznajemy Evelyn, kobietę w podeszłym wieku, która straciła sens swojego życia, jak sama mówi, jest za młoda, żeby być starą, i za stara, żeby być młodą. Podczas odwiedzin swojej teściowej w domu spokojnej starości poznaje uroczą Panią Threadgoode, która chętnie dzieli się z nią opowieścią o swoim życiu. Evelyn wraz z nią wyrusza w magiczną podróż do lat 30. XX wieku, do małego miasteczka w Alabamie – Whistle Stop. Tam, dwie przyjaciółki Idgie i Ruth postanawiają założyć kawiarnię, która szybko staje się sercem miasteczka. Bardzo ważnym atutem tej książki są bohaterowie. Charyzmatyczni i nietypowi. Ogromnym plusem (jak sam tytuł wskazuje) są również przepyszne potrawy, które przewijają się przez karty powieści. Jeżeli więc lubisz dobrą kuchnię, to wiedź, że „Smażone zielone pomidory” zostały napisane właśnie dla Ciebie.

Powieść traktuje o dokonywaniu zmian w swoim życiu, szukaniu własnego miejsca na ziemi, sile przyjaźni i miłości oraz segregacji rasowej. Autorka urzeka nas minimalizmem poruszanych aspektów, zmuszając nas do podjęcia głębokiej refleksji nad naszym własnym życiem.

Opinia: Urocza. Ciepła. Nietypowa. Zabawna. Smutna. Refleksyjna. Powieść poruszyła moje serce i zmotywowała do zmiany stosunku dotyczącego pewnych aspektów naszego życia. Czy szeroko pojęte zło może mieć wymiar ambiwalentny? Okazuje się, że tak. Czy zbrodnia może być słusznym rozwiązaniem? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami, czytając „Smażone zielone pomidory”. Myślę, że jest to jedna z tych książek, nad którymi warto się pochylić. Klasyka w najlepszym wydaniu. Ponadczasowa.

Dlaczego warto przeczytać?

Powodów jest kilka. Pyszna pieczeń, smażone zielone pomidory i aromatyczna kawa. Czy Ty również poczułeś w tej chwili ich woń? W takim razie nie muszę się powtarzać. Niemniej, jeśli chcesz poczuć klimat lat 30. XX wieku, zaprzyjaźnić się ze świetnie zarysowanymi bohaterami oraz przeżyć niezapomnianą przygodę w głąb własnego umysłu, to nie zwlekaj dłużej. Jeżeli na wszystkie pytania odpowiedziałeś twierdząco, to czeka Cię kawał dobrej lektury.

Wydawnictwo: Otwarte.

Liczba stron: 440

Moja ocena: 9/10

A już wkrótce na blogu pojawi się recenzja filmu „Smażone zielone pomidory”.

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “„Smażone zielone pomidory” – Fannie Flagg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s